Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

   

 

       

                         

Istniały 4 "oficjalne", czytaj podręcznikowe formacje szyku bojowego zatwierdzone dla pododdziału w sile Plutonu Tygrysów oraz kolejno 5 dalszych szyków bojowych, dla pododdziału w sile Kompanii Tygrysów.

 

SPIS  TREŚCI

( Kliknij aby przejść do wybranego tematu)

SZYKI BOJOWE  PLUTONU TYGRYSÓW

  1. PLUTON TYGRYSÓW

  2. KEIL

  3. LINIE

  4. DOPPELREICHE

  5. REIHE

 

SZYKI BOJOWE  KOMPANII TYGRYSÓW

  1. KOMPANIA TYGRYSÓW

  2. BREITKEIL

  3. KEIL

  4. DOPPELREICHE

  5. KOLLONE

  6. REICHE

 

PODSUMOWANIE

 

 

LEGENDA  DO  ILUSTRACJI:

  • D --- Dowódca Plutonu    

  • S  --- Dowódca Sekcji       

  • K  --- Dowódca Kompanii

 

 

 

 

SZYKI BOJOWE  PLUTONU TYGRYSÓW

 

 

PLUTON TYGRYSÓW - pododdział złożony, początkowo ( 1942 - 43r. ) z dwóch Tygrysów oraz 2 czołgów Panzer III Ausf. N ( pomiędzy 1943 - 44r., zastąpiono 2 czołgi Panzer III na 2 Panzer IV Ausf. H1 ), w ostatnim  okresie walk ( 1944 - 45r. ) Pluton etatowo w pełni składał się z 4 Tygrysów. Zaznaczyć należy, iż czołgi słabsze ( Panzer III Ausf. N oraz Panzer IV Ausf. H1 ) podczas ataku w szyku bojowym czy to w sile Plutonu czy też Kompanii, zajmowały pozycje najbardziej boczne. Tygrysy miały być siłą przebojową atakującej szpicy. W późniejszym okresie walk starano się tworzyć czysto Tygrysie plutony z tego względu, iż czołgi zajmujące boczne pozycje - będąc pozbawione z jednej strony pancerza atakującego pojazdu, ponadto gorzej opancerzone od samych Tygrysów, stawały się łatwym łupem dla wroga podczas samego ataku, będąc likwidowane na samym początku.

 

I.

 

KEIL - Najbardziej popularna formacja, stosowana przez wojska pancerne III Rzeszy do ataku, podczas II Wojny Światowej. W późniejszym okresie zaadaptowana przez oddziały wyposażone w Tygrysy. Owy szyk, polegał na stworzeniu formacji przypominającej kotwicę, która za zadanie miała wbić się a następnie przebić się jak najgłębiej w linie obronne wroga, tym samym zmuszając flanki broniących się sił do wykonania odwrotu. Rozbudowując i dodając kolejne pojazdy, w skład takiej formacji mogły wchodzić olbrzymie ilości pojazdów ale o tym poniżej ( w szykach bojowych kompanii ). Był to bardzo agresywny typ ataku, często w samej szpicy znajdowały się najlepiej uzbrojone oraz opancerzone czołgi, z kolei boczne pozycje zajmowały gorsze czołgi. Tym samym w centrum Tygrysy bądź Pantery, a na bocznych pozycjach Panzer III bądź IV. Odległość pomiędzy pojazdami wynosiła 100 m., co dawało spore możliwości do ostrzału pojedynczemu pojazdowi. W centrum szpicy znajdował się dowódca plutonu oraz sekcji, posiadając tym samym najlepsze pole widzenia, mogli oni z łatwością wydawać rozkazy swoim podwładnym oraz kierować ich ogień, w miejsca gdzie byłoby to najbardziej wymagane w danym momencie. Również co ważne, siła ognia podczas takiego ataku była użyta w 100%. Olbrzymią zaletą tego szyku było to, iż każdy pojazd osłaniał siebie nawzajem. Tygrysy użyte w takiej formacji mogły efektywnie wykorzystać swój 100 mm przedni pancerz, który w początkowym okresie potyczek był niemalże niemożliwy do spenetrowania przez posiadany aliancki sprzęt. Zaraz za szpicą atakujących, postępowali Grenadierzy Pancerni zmechanizowani, przemieszczając się w transporterach opancerzonych typu Sdkfz 250 bądź 251, otaczając oraz niszcząc niedobitki wrogich oddziałów, które ostały się po przejściu pierwszej fali atakujących. Także co jest nader ważne, postępujące oddziały osłaniały wozy które zostały uszkodzone w walce, tym samym umożliwiając dostarczenie im pomocy tak technicznej jak ewakuacja pojazdu oraz medycznej dla rannych członków załogi. W znaczącym stopniu minimalizowało to straty własne.

 

 

II.

 

LINIE - Był to kolejny szyk bojowy, stosowany przez Plutony Tygrysów podczas II Wojny Światowej. Polegało to na stworzeniu prostej linii, z równolegle stojących do siebie pojazdów. Była to formacja niemalże wymarzona użycia dla Tygrysów. Taktyka bardzo prosta i nie skomplikowana, ale zarazem niosąca ze sobą olbrzymie atuty. Stojąc w prostej linii przodem do atakujących, Tygrys wykorzystywał swój najgrubszy przedni 100 mm pancerz. Najbardziej sprzyjającą pozycją do takiego ataku mogło być nie wysokie wzgórze bądź to płaska dolina. Bardzo dużym atutem, była doskonała widoczność, każdy dowódca czołgu miał bardzo dobry nieograniczony niemalże widok ( brakowało tego w formacji typu Kail ). Formacja ta mogła być wykorzystywana tak ofensywnie jak i w razie zajścia takiej potrzeby, defensywnie. W realiach frontu wschodniego, było to jak najbardziej uzasadnione. Rosjanie rzucając przeciwko Niemcom niekończące się zastępy czołgów oraz niszczycieli czołgów, zmuszali niejednokrotnie do obrony oraz przyjęcia defensywy. Dzięki wysokiej przebijalności oraz donośności działa 88 mm, Tygrysy miały przewagę dochodzącą często ( jeżeli mowa o pancerzu przednim Tygrysa ) nawet dochodzącą do 1 km !!!!! różnicy w stosunku przebijalności dział oponentów. Taki dystans pozwalał na bezpieczne prowadzenie ognia, bez ryzyka na otrzymanie samemu poważnych uszkodzeń. Wrogie czołgi musiały się znacznie zbliżyć przez pole śmierci, przez co ponosiły znaczne starty w swoich szeregach, nim mogły rozpocząć efektywny ogień przeci8wko Tygrysowi.

 

 

III.

 

DOPPELREIHE - Ta formacja była stosowana przez plutony Tygrysów, w celu zbliżenia się do wrogich pozycji, a następnie szybkiego przegrupowania. Stosowana była na rozległych polach, dolinach, gdzie niepozornie Tygrysy mogły szybko się przemieścić oraz zbliżyć do wrogich pozycji. Takie ułożenie było bardzo wygodne do dokonania przegrupowania ( łatwo było z niego przejść do formacji Keil czy też do Linie ), bądź to w razie niebezpieczeństwa powietrznego np: ataku lotnictwa szturmowego, na szybki rozjazd pojazdów na boki. Odległość pomiędzy wozami wynosiła 150 metrów. Dzięki ustawieniu w pierwszym rzędzie: Dowódcy Plutonu oraz Sekcji, posiadali oni bardzo dobry wgląd na sytuację oraz na wydawanie odpowiednich komend swoim podwładnym. Sporym minusem było użycie siły ogniowej, zaledwie w 50% ( tylni rząd mógł co najwyżej oddawać ogień na flanki. Co również ważne, stworzenie takiego kwadratu umożliwiało łatwą obronę. Pluton mógł się łatwo obronić w razie jakiegokolwiek ataku czy to frontalnego czy też flankowego.

 

 

IV.

 

REIHE - Ostatnia formacja zatwierdzona dla Plutonu Tygrysów, była to formacja w pełni transportowa oraz służąca do przegrupowania. Na przykład podczas długiego przemarszu z wyładunku kolejowego na front. Poprzez bardzo duże rozciągnięcie oddziału, zwiększała się możliwość wykrycia przez wroga, tak lotnicze jak i naziemne. Stosowana bardziej na zachodnim froncie we Francji, gdzie ciężko było odnaleźć aż tak duże i rozległe przestrzenie jak na wschodnim froncie, przez co oddziały musiały się przemieszczać wąskimi ciężko przejezdnymi dróżkami. Odległość pomiędzy pojazdami wynosiła 10 - 25 metrów. Oczywiście w pierwszej linii znajdował się dowódca Plutonu, prowadząc cały oddział za sobą. W razie walki była to raczej beznadziejna pozycja ( zwłaszcza jeżeli mowa tutaj o wąskiej dróżce, a atak miał miejsce z przodu bądź z tyłu kolumny ). Jednak jak wspomniałem powyżej, służyła ona raczej do transportu oraz zgrupowania aniżeli do walki.

 

 

 

 

SZYKI BOJOWE  KOMPANII TYGRYSÓW

 

KOMPANIA TYGRYSÓW - składała się z: dwóch specjalnych Tygrysów ( czołgów dowódczych z dodatkowym wyposażeniem radiowym ), oraz z 3 Plutonów czołgów ( czyt. tutaj o sile Plutonu ).

 

 

I.

 

BREITKEIL - Dla Kompanii, stworzono o wiele bardziej złożone oraz rozbudowane formacje bojowe. W końcu w skład Kompanii Tygrysów, wchodziło ponad 3 plutony, regulaminowo 14 czołgów. Formacja Breitkeil była po prostu rozbudowaną formacją Keil. Składała ona się, jak można zauważyć na obrazku powyżej, z 3 Plutonów ułożonych w formacjach Keil połączonych w jedną olbrzymią formację. Formacja ta była zaplanowana przede wszystkim, w celach szturmowych oraz ofensywnych. Dzięki użyciu tak wielu wozów, siła ognia była olbrzymia. Pierwsza linia atakujących wozów ( 8 ) była sama w sobie potęgą. Jednak siła ognia nie była użyta w 100%, znajdujący się w tylniej formacji Keil, czołgi zabezpieczały cały atak oraz w razie potrzeby mogły wesprzeć atakujących w pierwszej linii bądź też do obrony flanki. Czołgi będące w epicentrum formacji nie posiadały dobrego pola do ostrzału. Dowódcę Kompanii znajdował się w samym epicentrum formacji. Wydawał on rozkazy poszczególnym dowódcom plutonów, oraz sam otrzymywał informacje od nich. Formacja była nader szeroka na około 400 metrów oraz długa na 700 metrów. Często po bokach bądź na końcu takiej formacji umieszczano czołgi nieco mniej opancerzone, jak Panzer III lub IV.

 

 

II.

 

 

KEIL - Była to kolejna formacja szturmowa oraz ofensywna, stosowana przez Kompanię Tygrysów, była ona po prostu odwróconym Breitkeil-em. W pierwszej linii znajdował się jeden pluton Tygrysów, tuż za nimi podążał dowódca kompanii, na samym końcu, kolejne dwa plutony Tygrysów. Dzięki takiemu ułożeniu pojazdów, była bardzo dobrze rozłożona siła ognia ( od 1 wozu aż po ostatni w formacji ). Standardowo w centrum znajdował się Dowódca Kompanii, sam posiadając całkiem dobre pole widzenia. Zadaniem 1 plutonu Tygrysów, było przebicie się jak najgłębiej we wrogie linie obronne. Niszczeniem poszczególnych stanowisk, miały się zajmować pozostałe pojazdy znajdujące się w 2 ostatnich plutonach, tym samym ubezpieczając atakującą 1 linię. Bardzo dużą zaletą tej formacji, był bardzo szeroki zasięg ostrzału, tak z przodu jak i z flanki.

 

 

III.

 

DOPPELREICHE  - Ta formacja była po prostu powiększonym Doppelreich-em Plutonu Tygrysów, dostosowanym do wielkości Kompanii. Bardzo wydłużona formacja, przystosowana do marszu oraz przejazdu na linię frontu czy też defiladzie. Z dowódcą Kompanii na czele. W razie jakiegokolwiek ataku bardzo trudna do obrony jak i przegrupowania. Służyła do przemarszu, podejścia do pozycji wroga, a następnie przegrupowania.

 

 

IV.

 

KOLLONE - Była to kolejna formacja której głównym zadaniem, było przegrupowanie oraz przemarsz na linię frontu. Taki typ formacji wchodził raczej w rachubę tylko na froncie wschodnim bądź w Afryce Północnej. Z tego względu, iż szerokość takiej kolumny dochodziła do 20 metrów szerokości. A jak wiemy wtedy autostrad jeszcze nie budowano :). Polegało to ustawieniu w pierwszej linii Dowódcy Kompanii, a następnie w 3 rzędach po jednym wozie 3 Plutony Tygrysów. W czasie walki było by zbyt duże natężenie pracy silników, co informowałoby wroga o dokładnej lokalizacji pododdziału. Nie wspominając o kurzu, który unosił by się nad kolumną tym samym wskazując cel, lotnictwu tak bombowemu jak i szturmowemu. Bardzo dobrym zastosowaniem takiej formacji, była by parada i to najbardziej wydaję się sensowne. Chociaż trzeba przyznać, iż przejście z takiej formacji na inne szturmowe, nie było aż takim trudnym zadaniem dla doświadczonych załóg.

 

 

V.

 

REICHE - Jest jeszcze piąta, ostatnia formacja stosowana przez Kompanie Tygrysów. Również służyła ona przede wszystkim do przemarszu na linię frontu. Z reguły poprzez bardzo małe i wąskie uliczki w Europie Zachodniej. Polegało to na tym, iż czołgi ustawiały się w jednej prostej linii, jeden za drugim w jednym rzędzie. Na początku Dowódca Kompani, za nim poszczególne Plutony ( pierwszy wóz Dowódca Plutonu, trzeci Dowódca Sekcji ). Miała sporo wad: w razie awarii któregoś pojazdu w kolumnie, cały pochód był wstrzymany siłą rzeczy. Co więcej obrona takiego oddziału polegała w zasadzie na samodzielności każdego pojazdu oraz jego najbliższych sąsiadów w kolumnie. Kolumna była bardzo wydłużona a doliczając odległość pomiędzy pojazdami ( nawet do 10 metrów ) daję to do myślenia. Również doskonała formacja na defiladę.

 

PODSUMOWANIE

 

     Formacje, które powyżej starałem się opisać były standardowo przypisane oraz opracowane przez dowództwo Armii Niemieckiej, z przeznaczeniem dla ciężkich jednostek pancernych, w celu podsunięcia oraz ukazania możliwości dla młodych adeptów. Należy jednak pamiętać, iż w zależności od samego doświadczenia oraz posiadanej wyobraźni dowódców Kompanii oraz Plutonów czy nawet pojedynczego czołgu, stosowano odpowiednie formacje bojowe według własnego uznania. Z czasem w końcu sami, modyfikując formacje w zależności od potrzeb danego odcinka frontu ( czy to z powodu ukształtowania terenu czy też ulokowania jednostek wroga ), bądź to tworzyli nowe formacje, stosując je z udanym skutkiem na różnych odcinkach frontu. Jak wspominał pewien dowódca niemieckiego czołgu, rozkazy wydawane przez dowódców względem czołgistów nie uwzględniały w jaki sposób zostanie wykonane dane zadanie. Rozkaz mógł po prostu dotyczyć zadania, np: "zdobyć bronioną przez wroga wieś", bez uwzględnienia w jaki sposób należałoby to wykonać. Tym samym wykonanie danego zadania, pozostawiano w gestii samego dowódcy Plutonu lub większego oddziału. Była to doskonała szansa dla hartowanie swoich umiejętności oraz dokonywanie eksperymentów. Lecz była to szkoła, w której najwyższą ceną mogło być utracone życie swoje lub swoich podwładnych. Tym sposobem niczym w teorii: Darwinowskiej, z biegiem czasu, wyłaniali się najzdolniejsi oraz najbardziej kompetentni dowódcy. Jak wiemy w późniejszym okresie II Wojny Światowej, niemiecka Lufwaffe straciła panowanie w powietrzu oraz nie była w stanie zapewnić odpowiedniego bezpieczeństwa swoim wojskom pancernym. Spowodowało to, iż formacje stricte ofensywne, musiały zostać odłożone na boczną półeczkę, bądź to mocno przekształcone. Od tej pory ( zwłaszcza na froncie zachodnim ) niemieckie wojska pancerne musiały ukrywać się po lasach, zagajnikach oraz w małych miasteczkach przez alianckim lotnictwem. Przemieszczanie się oddziałów oraz pododdziałów dokonywano po zmierzchu, kiedy aktywność alianckiego lotnictwa znacząco spadała. A doliczając jeszcze do tego liczebną przewagę aliantów na ziemi, zmusiło to Niemców do używania broni pancernej defensywnie, a nie jak to było do tej pory ofensywnie. Od tej pory często Tygrysy były używane w ukryciu jako zasadzka, wykorzystując: przedni 100 mm pancerz, donośność oraz celność swojego działa 88 mm, likwidując sporą ilość alianckiego pancerza nim ktokolwiek mógłby zagregować. Takie punkty oporu były nader ciężkie do samego zbliżenia się na odpowiednią odległość w celu oddania efektywnego ognia, nie mówiąc nawet o samym zniszczeniu Tygrysa. Powodowało to duże straty oraz poświęcało aliantom sporo czasu. Taka jednak taktyka, choć udana i z dużymi osiągnięciami stosowana, była tylko opóźnieniem nieuniknionej klęski.

     Mam nadzieję, iż dzięki moim zaawansowanym grafikom komputerowym wykonanym w Photoshopie oraz małemu objaśnieniu każdej z wyżej podanych formacji bojowych używanych przez Bataliony Tygrysów. Pomysły na objaśnienia każdej z nich, czerpałem w zupełności z mojej własnej inicjatywy ponieważ nie spotkałem się niestety z żadnym opisem oraz objaśnieniem do owych formacji bojowych, mam nadzieję iż uchwyciłem sedno.