Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

   

 

       

 

 

     Ten dział na mojej stronie, poświęcony został zdjęciom przedstawiającym zniszczone Tygrysy w walce lub też porzucone przez swe załogi. Z dołączonymi dokładnymi opisami: z jakiej jednostki oraz okresu walk pochodzą, gdzie oraz w jaki sposób zostały zniszczone.

 

 

Legenda:

  •  s.Pz.Abt - oznacza: Schwere Panzer Abteilung, w tłumaczeniu na Polski: Batalion Czołgów Ciężkich.

  •  s.SS-Pz.Abt - oznacza: Schwere SS Pazner Abteilung, w tłumaczeniu na Polski: Batalion Czołgów Ciężkich SS.

 

 

 

Bitwa na łuku Kurskim, widoczny Tygrys z 503 sPzAbt, otrzymał w trakcie walk ( około 6 godzin ) ponad:

227 - trafień pociskami z rusznic przeciwpancernych,
14 - trafień z pociskami 45 mm. ( lekkie działka przeciwpancerne ),
11 - trafień pociskami o kalibrze 76 mm. ( artylerii polowej, działa ZIS-3 ? ),
3 -  najazdy na minę;

Po walce o własnych siłach miał wycofać się z linii frontu, przejeżdżając na tyły do zakładów naprawczych ( około 50-60 km. ). Przykład ten ukazuję jak Tygrys był niesamowicie wytrzymałym czołgiem, załoga mogła mówić o wielkim szczęściu, wychodząc z tego ostrzału bez szwanku. Jak stwierdzono - żaden pocisk nie spenetrował pancerza ( widoczne na zdjęciu czarne plamy na pancerzu, pochodzą z nieudanych prób penetracji pancerza przez pociski ), aczkolwiek odnotowano następujące uszkodzenia: kilka kół nośnych oraz łączących je ogniw zostało zniszczonych, 2 amortyzatory zostały zniszczone doszczętnie. Pomimo, iż czołg dotarł do własnych linii naprawczych nie wrócił już do walki, odesłano go pociągiem do Niemiec, gdzie został przemieniony w pomnik. Nie zdatny do walki, fakt ale co ważne doświadczona załoga ocalała bez szwanku.

 

 

 

 

To zdjęcie oraz drugie poniżej przedstawia zniszczone Tygrysy w Afryce, pochodzą one z 501 sPzAbt. Początkowo zostały uszkodzone na minach w walkach pod Beja, bez możliwości ewakuacji ich na tyły, zostały wysadzone przez własne załogi w Tunezji 1943r., widoczne Tygrysy mają następujące numery taktyczne: 823 oraz 833. Z powodu dużej siły eksplozji, wieża odskoczyła od korpusu, w około widoczne mnóstwo metalowych elementów.  Przez cały okres walk aż do samego końca, Niemcy nie stworzyli pojazdu ewakuacyjnego z prawdziwego zdarzenia. Tym samym przypieczętowano los wielu Tygrysów także i tych widocznych na zdjęciach. Bardzo wiele Tygrysów musiało zostać wysadzonych a następnie porzuconych przez ich własne załogi. Wiele niepotrzebnych oraz bardzo łatwych do ominięcia strat. Lecz kiedy wróg napierał nie pozostawało nic innego jak zniszczyć własne pojazdy, aby tym samym ocalić je przed używaniem ich przez siły wroga.

 

 

 

 

To zdjęcie oraz drugie powyżej przedstawia zniszczone Tygrysy w Afryce, pochodzą one z 501 sPzAbt. Początkowo zostały uszkodzone na minach w walkach pod Beja, bez możliwości ewakuacji ich na tyły, zostały wysadzone przez własne załogi w Tunezji 1943r., widoczne Tygrysy mają następujące numery boczne: 823 oraz 833. Z powodu dużej siły eksplozji wieża odskoczyła od korpusu, w około widoczne mnóstwo metalowych elementów. Na pierwszym planie widoczni Amerykańscy żołnierze penetrujący Tygrysa. Przez cały okres walk aż do samego końca, Niemcy nie stworzyli pojazdu ewakuacyjnego z prawdziwego zdarzenia. Tym samym przypieczętowano los wielu Tygrysów także i tych widocznych na zdjęciach. Bardzo wiele Tygrysów musiało zostać wysadzonych a następnie porzuconych przez ich własne załogi. Wiele nie potrzebnych oraz bardzo łatwych do ominięcia strat. Lecz kiedy wróg napierał nie pozostawało nic innego jak zniszczyć własne pojazdy, aby tym samym ocalić je przed używaniem ich przez siły wroga.

 

 

 

 

Ten Tygrys pochodzi z jednostki 508 sPzAbt, został porzucony bez możliwości ewakuacji, blisko miejscowości: Orvieto, w północnych Włoszech. Wiosna 1945r.. Tygrys zakopał się głębokim mule w korycie rzeki, bardzo blisko widocznego mostu. Bez możności ewakuacji, został porzucony. Na Tygrysie brak widocznych uszkodzeń dokonanych przez załogę, chociaż wieża sprawia wrażenie jakby nieco przemieściła się do przodu.

 

 

 

 

Jest to jeden z pierwszych zdobytych Tygrysów w Afryce, pochodzi z 501 sPzAbt, został unieruchomiony w Tunezji 20.I.1943r. przez artylerzystów z baterii "A" 72 Pułku Artylerii Przeciwczołgowej ( działa 57 mm. ). Dobrze ukryte działo przeciwpancerne, dopuszczając wroga na odpowiednią odległość, mogło wyrządzić olbrzymie straty atakującym. Tygrys został unieruchomiony a następnie pośpiesznie opuszczony przez spanikowaną załogę. Na przednim pancerzu widoczne jest mnóstwo rzędów gąsienic, które miały służyć jako dodatkowy pancerz. Na wieży widoczne są ślady trafienia przez pociski, jednak brak jest widocznych śladów penetracji pancerza.

 

 

 

 

Tygrys pochodzi prawdopodobnie z 506 sPzAbt, zniszczony został w okolicy Drohobycza latem 1944r.. Lewa gąsienica została zerwana, tym samym Tygrys wkopał się w głęboko w ziemię, prawa również została naderwana. Blisko przedziału kierowcy widoczna sporego rozmiaru dziura po trafieniu, który ku nieszczęściu kierowcy spenetrował pancerz. Pancerz w miejscu trafienia jest znacząco zdeformowany, siła eksplozji musiała poczynić olbrzymie zniszczenia wewnątrz czołgu. W tle widoczny jest czołg: Panzer V Pantera.

 

 

 

 

Widoczny Tygrys został zdobyty przez wojska sowieckie, podczas walk o miasto Leningrad w I.1943r.. Numer taktyczny tego Tygrysa to: "100", pochodzi on z 502 sPzAbt. Co ciekawe był to pierwszy Tygrys unieszkodliwiony przez Rosjan, mało tego zdobyty w idealnym nienaruszonym stanie. Obok widoczny Marszałek Gieorgij Żukow dokonujący inspekcji zdobytego niemieckiego sprzętu bojowego.

Jako ciekawostkę należy odnotować, przyspawaną na przednim pancerzu podkowę (na szczęście ? ale komu się poszczęściło ?). Dobrze widoczny kosz na narzędzia przymocowany z lewej strony wieży (zamiast rutynowego tylnego mocowania).

 

 

 

 

Sowieci dokonują inspekcji dwóch unieszkodliwionych Tygrysów. Co ciekawe na przednim pancerzu Tygrysa, zauważalne jest godło Niemieckiej 1 Dywizja Pancerna SS "Leibstandarte SS Adolf Hitler". Na Tygrysach nie widać żadnych poważniejszych uszkodzeń.

 

 

 

 

Sowieci przyglądają się zniszczonemu Tygrysowi. Widoczny Tygrys otrzymał śmiertelne trafieni, widoczny jest otwór po pocisku który spenetrował wieżę. Wszystkie włazy załogi są pootwierane oraz lewe koło napędowe mocno się przesunęło do przodu wraz z gąsienicą po otrzymanym trafieniu.

 

 

 

 

Sowiecki czołgista Starszy Porucznik Ivan Shvetsov (przyszły Bohater Związku Radzieckiego) ogląda zniszczonego przez siebie Tygrysa. Ileż to innych sowieckich załóg czołgowych musiało polec aby to jemu udało się dobić owego Tygrysa.

 

 

 

 

Widoczne szczątki na zdjęciu to Tygrys z 3 dywizji pancernej SS Totenkopf, nieznany numer taktyczny, zniszczony został 7.I.1944r., w bitwie pod Nikolayev. Musiało dojść do penetracji pancerza oraz trafieniem w zbiornik paliwa lub w skład amunicji co zakończyło się olbrzymią eksplozją, która zniszczyła część korpusu ( widok z przodu ). Z wieży pozostały jedynie strzępy ( widoczne z przodu ) oraz działo. Obok widzimy szosę wypełnioną ciężarówkami oraz niemieckimi żołnierzami.

 

 

 

 

Nieznany Tygrys, prawdopodobnie front wschodni, wiosna - lato 1944r.. Tygrys jest mocno nadpalony, z przodu w miejscu siedziska kierowcy oraz z przedziału silnikowego unosi się sporo dymu. Należy też przyjrzeć zerwanej gąsienicy, kilka kółek jest uszkodzonych oraz brakuję części bocznego błotnika. Wygląda to na miejsce po bezpośrednim trafieniu. Zastanawia też otwarta klapa w przedziale silnika.

 

 

 

 

Widoczny Tygrys został zniszczony przez M4 Shermany amerykańskiej 752 Batalionu Czołgów, w bitwie pod Ceciną, która odbyła się 1.VII.1944r., Tygrys nosi numer taktyczny: 221 i pochodzi z 504 sPzAbt. Jak piszą amerykanie, Niemcy wielokrotnie przez ostatnie dni przypuszczali na nich kontrataki, niszcząc wiele czołgów poprzez Pancerfausty oraz granaty ręczne. Podczas tylko jednego ataku na linie niemieckie, Amerykanie mieli stracić 5 czołgów M4 Sherman nieodwracalnie zniszczonych poprzez bezpośrednie trafienie oraz dalsze 4 unieruchomione i lekko uszkodzone. Tego dnia również i Niemcy przypuścili atak na bronione przez nich miasto Cecina, w sile kilkunastu czołgów oraz 200 ludzi. Amerykanie skryli pomiędzy domami swoje Shermany, oczekując ataku. Niemcy mieli zaatakować pod wieczór na miasto, pomimo godzin wieczornych było jeszcze jasno. Kolumnę atakujących miał prowadzić Tygrys o numerze: 221, czołgi poruszały się w dwójkach asekurowane przez grenadierów. Sherman z numerem: 11 dowodzony przez porucznika Cox'a niemal że najechał prosto na Tygrysa, widząc przed sobą grenadiera który był zwiadowcą owego Tygrysa, załoga Shermana szybko poczęstowała go z karabinu maszynowego. Chwilę po tym za rogu, prosto na Shermana skręcił Tygrys. Przeciwnicy stali przed sobą twarzą w twarz w odległości od 75 do 100 jardów. Oba czołgi wystrzeliły niemal równocześnie, Sherman trafił centralnie w dolną część przedniego pancerza, jednak nie doszło do penetracji, co najwyżej trochę zimmeritu zostało oderwane ( co widoczne jest na fot. 2 ), załoga wspominała, iż widziała jak pocisk odbił się od pancerza. Tygrys chybił trafiając tuż obok Shermana w ziemię, siła podmuchu podniosła nieco Shermana w powietrze, jednak nie wyrządziła mu żadnej szkody. Chwilę potem obaj przeciwnicy stracili siebie z pola widzenia, z powodu strzałów oraz poruszania się czołgów, olbrzymia zasłona kurzu unosiła się pomiędzy nimi. Porucznik Cox nakazał odwrót, dzięki dobrej znajomości miasteczka objechał 2 kamienice, aby znaleźć się nieco dalej gotowy i przyczajony do ataku, czekając na nieświadomego Tygrysa. Tygrys poruszając się nadal drogą, nieświadomie przejechał tuż obok ukrytego pomiędzy kamienicami Shermana. Dowódca czekając na odpowiedni moment wystrzelił w tylnią boczną  część pancerza Tygrysa pocisk przeciwpancerny, gdzie pancerz był nieco słabszy i znajdował się zbiornik paliwa ( atak przeprowadzony niczym z podręcznika o niszczeniu Tygrysów. Tym razem uzyskując bezpośrednie trafienie ( widoczne na fot. 1 oraz 3 ), nie było to problemem, ponieważ znajdowali się w odległości od 25 do 30 jardów od swej ofiary. Niemal natychmiast zbiornik paliwa stanął w płomieniach, aby być dodatkowo pewnym że ofiara jest ubita, wystrzelono jeszcze jeden pocisk i zniszczono prawą gąsienicę Tygrysa ( fot. 2 i 3 ). Załoga Tygrysa przeżyła, jednak czworo było ciężko rannych, pod ostrzałem z karabinu maszynowego wycofała się na tyły do swoich oddziałów. Chwilę potem ogień ze zbiornika przeniósł się na całego Tygrysa, powodując olbrzymią eksplozję amunicji która znajdowała się wewnątrz. Za swój wyczyn porucznik Cox otrzymał Srebrną Gwiazdę.

Ze zniszczonego Tygrysa uczyniono wielkie zwycięstwo propagandowe, wszak Tygrys został zniszczony przez słabiutkiego Shermana w czystej walce jeden na jednego. A nie jak to bywało zazwyczaj poprzez lotnictwo szturmowe. Pokazuję to również fakt jak bardzo obawiano się Tygrysów i jak zniszczenie choćby pojedynczego czołgu w czystej walce było wielkim zwycięstwem.

materiały ze strony: www.752ndtank.com

        

 

 

 

Widoczny Tygrys pochodzi z 504 lub 508 sPzAbt. Został zniszczony przez Nowozelandczyków z 18 Pancernego Regimentu, podczas bitwy o miejscowości Villa Bonazza oraz Villa Strada. Był to pierwszy Tygrys zniszczony przez Nowozelandczyków w czasie II Wojny Światowej. Fotografia jest kiepskiej jakości, ale można zauważyć ogień tuż obok przedziału silnikowego, prawdopodobnie został trafiony i podpalony właśnie tam. Załoga musiała kontynuować walkę, o czym świadczy odwrócona i wycelowana do tyłu lufa. Lecz postępujący ogień oraz żar wewnątrz zmusił załogę do ewakuacji oraz porzucenia Tygrysa.

 

 

 

 

 

Na zdjęciu widoczna wieża Tygrysa, z nieznanej jednostki. Tuż obok ze szczerymi uśmiechami na twarzach pozuję dwóch radzieckich czołgistów w hełmofonach. Tygrys otrzymał trafienia w wielu miejscach, co więcej wiele trafień przebiło pancerz i spenetrowało pancerz. Na pancerzu widoczne jest wiele pęknięć, nie wytrzymał takiej nawały i zaczyna w wielu miejscach puszczać. Zdjęcie na pierwszy rzut wygląda na propagandową fotkę zrobioną prawdopodobnie w Kubaniu lub też innym ośrodku poligonie testowym. Ponieważ Tygrys otrzymał aż nadto dawkę śmiertelną pocisków. Przykładem takich eksperymentów może być ten ocalały Tygrys z okolic Moskwy. Którego razem z innymi pojazdami zdobycznymi, poddawano testom na wytrzymałość ostrzału z różnych odległości oraz różnymi kalibrami aramt.

 

 

 

 

Porzucony Tygrys z 505 sPzAbt, z numerem taktycznym: 300. Jest to okres lata 1943r.. Prawdopodobnie z powodu braku możliwości ewakuacji uszkodzonego pojazdu, jego załoga wysadziła w powietrze czołg, aby tym samym uratować go przed dostaniem się w radzieckie ręce. Wysokie ciśnienie wewnętrznej eksplozji spowodowało odpadnięcie osłony z karabinu maszynowego radiotelegrafisty. Dodatkowo załoga wysadziła także hamulec wylotowy działa.

 

 

 

 

Tygrys pochodzi z 505 sPzAbt, okres walk na łuku Kurskim lipiec 1943r.. Podejrzewa się, iż Tygrys początkowo został uszkodzony poprzez zrzucone bomby z samolotu szturmowego Ił-2m3 typu PTAB. Jednak końcowego dzieła zniszczenia miała dokonać artyleria przeciwpancerna. Należy zwrócić uwagę na duża ilość dziur po ostrzale z tego samego kalibru, wzdłuż bocznej części pancerza oraz mocno pokiereszowanych kół nośnych.

 

 

 

 

Tygrys pochodzi z 504 sPzAbt, prawdopodobnie front Włoski. Należy zwrócić uwagę na olbrzymie zniszczenia, dokonane poprzez wewnętrzny wybuch. Eksplozja mogła zostać spowodowana poprzez atak samolotu szturmowego, bomby lub rakiety które trafiły w przegrodę z silnikiem spowodowały olbrzymią eksplozję, która szybko przeniosła się na pozostałą część czołgu. Widoczny jest zniszczony tył przegrody silnikowej oraz zupełny brak górnego opancerzenia wieży. Na pancerzu pozują do zdjęć Amerykańscy żołnierze.

 

 

 

 

Zniszczony Tygrys pochodzi z Normandii lato 1944r., prawdopodobnie: 101 lub 102 SS sPzAbt. Olbrzymia eksplozja musiała być dokonana poprzez atak samolotów szturmowych. Brak widocznych trafień na pancerzu z broni przeciwpancernej, natomiast dobrze widoczny jest zupełny brak górnej części opancerzenia oraz wieży ( jedynie nieco widoczny jej kawałek na pierwszym planie ), działo wydaję się nietknięte. Bezpośrednie trafienie rakietą lub bombą w przedział silnikowy wywołało olbrzymią eksplozję wewnątrz.

 

 

 

 

Zniszczony Tygrys pochodzi z Normandii lato 1944r., prawdopodobnie: 101 lub 102 sPzAbt. Z tej perspektywy nie widać żadnych poważniejszych uszkodzeń, widoczne są małe oraz średnie ślady trafień na bocznym błotniku które mogły lecz nie musiały przebić pancerza. Z otwartych luków można wywnioskować, iż załoga wydostała się bezpiecznie z czołgu. Mocno pokiereszowane z tyłu rury wydechowe oraz pancerz mogą oznaczać, iż Tygrys otrzymał bezpośrednie trafienie z tyłu z broni przeciwpancernej lub trafiony został bombą lub rakietą z samolotu szturmowego. Jak to było w Normandii otoczone i przytłoczone liczebnością alianckich oddziałów, niemieckie czołgi często musiały być pozostawione bez możliwości ewakuacji, nawet lekkie uszkodzenie mogło tym samym przypieczętować koniec czołgu.

 

 

 

 

Lotnicze zdjęcie przedstawia uszkodzonego Tygrysa z 508 sPzAbt, Tygrys był dowodzony przez Oblt. Stein'a. 25.V.1944r. kiedy alianckim oddziałom udało się w końcu wyrwać z plaży postępujące siły zepchnęły z drogi na pobocze omawianego Tygrysa oraz inny nie znany pojazd opancerzony odwrócony do góry nogami. Uszkodzenie Tygrysa mogło być nie wielkie, lecz wobec przewagi alianckiej w powietrzu oraz na ziemi, załogi omawianych pojazdów musiały pozostawić swoje wozy w tyle, czy to z powodu braku paliwa czy też może z powodu drobnych lub średnich usterek.

 

 

 

 

Ten Tygrys pochodzi prawdopodobnie ze: 101 lub 102 SS sPzAbt, z okresu walk pod Falaise, w drugiej połowie sierpnia 1944r.. Wiele z Tygrysów w ogóle nie ewakuowało się nad rzekę Dive z powodu braku paliwa, ich załogi były zmuszone zniszczyć swoje czołgi i uciekać na piechotę. Tym którym udało się dotrzeć nad brzeg nie czekała lepsza sytuacja, nie było żadnej przeprawy która mogła by wytrzymać ciężar olbrzymiego Tygrysa. Tym samym załogi musiały zniszczyć swoje Tygrysy i wpław przeprawiać się na drugą stronę rzeki. Tygrys widoczny na zdjęciu razem z innym sprzętem widzianym w tle ( prawdopodobnie ciągnik ciężki Sdkfz 9 ) pozostał po drugiej stronie rzeki bez możliwości ewakuacji, jak można zauważyć na pancerzu nie ma żadnych śladów po trafieniach lub przebiciu pancerza.

 

 

 

 

Na początku 1945r., coraz więcej eksperymentalnego sprzętu przerzucali Alianci Zachodni do Europy by sprawdzić w boju nowy sprzęt. Jedną z tych nowych broni był czołg: M26 Pershing z 90mm armatą. Był to pierwszy prawdziwy ciężki czołg produkcji amerykańskiej, projekt nie zwykle ambitny w wielu aspektach dorównujący jeżeli nie przewyższający Niemiecka Broń Pancerną. Do Europy przerzucono około 20 czołgów tego typu, przez cały okres ich służby w wyniku walki utracono 3 pojazdy. Poniżej historia jednego z tych utraconych w walce Pershingów, który należał do Amerykańskiej 3 Dywizji Pancernej. Czołg otrzymał nazwę własną: Fireball, z numerem taktycznym: 38 oraz numerem rejestracyjnym: 30119848. Został przydzielony do kompani: F, 1 Batalionu, 33 Regimentu Pancernego. Nocą 26.II.1945r. Fireball miał za zadanie, osłaniać w miasteczku Elsdorf w Niemczech blokadę uliczną. Znajdował się przed palącą kupą gruzu, która zdradziła jego pozycję wrogowi. Został zaatakowany i szybko trafiony trzykrotnie, pociskami przeciwpancernymi o kalibrze 88 mm. z odległości 100 jardów. Przez Tygrysa pochodzącego z oddziału: Schwere Panzer-Kompanie Hummel. Pierwszy pocisk trafił bezpośrednio w otwór karabinu maszynowego, znajdujący się w wieży penetrując wieżę i tym samym zabijając na miejscu ładowniczego oraz strzelca ( fot. 1 ). Drugi pocisk trafił w hamulec wylotowy działa, rozrywając go na strzępy oraz wysadził załadowany pocisk w dziale ( fot. 2 ). Trzeci pocisk trafił w róg wieży odbijając się i odrywając właz w kopule dowódcy ( fot. 3 ). Pomimo tak ciężkiego ostrzału, Pershing udowodnił swoją wytrzymałość oraz jakość, nie stając od razu w płomieniach od penetrujących trafień. Po wymianie działa 90 mm. oraz aparatury karabinu maszynowego w wieży, M26 Pershing Fireball powrócił do walki 7.III.1945r. Trafienia potwierdził wzięty do niewoli ładowniczy owego Tygrysa.

Tygrys miał mniej szczęścia, po udanym ostrzale próbując wycofać się najechał na gruzowisko i ugrzązł w nim na dobre ( fot. 4 ). Załoga opuściła go w pośpiechu, później do niewoli alianckiej dostał się ładowniczy owego Tygrysa, który potwierdził, iż to jego Tygrys dokonał unieszkodliwienia Fireball. Zwycięstwo było nie tylko propagandowe, pomimo olbrzymiej liczebności wroga, pojedyncza doświadczona załoga z doskonałą bronią mogła dokonać brawurowej akcji z powodzeniem na zaskoczonych i niedoświadczonych Amerykańskich czołgistów.

materiały z: http://www.3ad.com

            

       

 

 

 

 

Nie znany Tygrys, prawdopodobnie Normandia lato 1944r., Brytyjski oficer przygląda się otworze po celnym trafieniu w bak paliwa, owego Tygrysa. Celny pojedynczy strzał wystarczył aby unicestwić Tygrysa. Więcej uszkodzeń nie widać na pancerzu.

 

 

 

 

Prawdopodobnie są to Włochy 1945r., na pierwszym zdjęciu widzimy w bocznej tylniej części pancerza Tygrysa, ponad 7 otworów po pociskach którym udało się spenetrować pancerz oraz trafić w zbiornik paliwa. Drugie zdjęcie przedstawia tego samego Tygrysa, lecz uchwyconego z innej perspektywy. Na pierwszym planie widać Angielskiego żołnierza egzaminującego gąsienice Tygrysa. Na wieży oraz bocznym pancerzu widoczny jest mocno pokiereszowany i obdarty od ostrzału Zimmerit. Wydaję się, iż blisko przedziału kierowcy widoczny jest mały otwór po pocisku który mógł spenetrować pancerz.

 

 

 

 

Tygrys z numerem taktycznym: 113 pochodzi z 506 sPzAbt, okres walk Zwieżyńcem 1944r.. Tygrys już wcześniej został uszkodzony w walce, był odholowywany na tyły w celu poddaniu naprawom. Szybki postęp wojsk radzieckich, zmusił załogę do porzucenia Tygrysa i ucieczki na tyły. Tygrysa porzucono w popłochu pozostawiając go nie tkniętego, o czym mogą świadczyć wiszące zaczepy do lin holowniczych. Na Tygrysie nie widać żadnych znacznych zniszczeń, poza zerwaną gąsienicą oraz ubytkami Zimmeritu na pancerzu oraz wieży.

 

 

 

 

Ten zniszczony Tygrys z numerem taktycznym: 214 pochodził z 101 sPzAbt, został zniszczony przez UWAGA polskiego Cromwella z 10 Brygady Strzelców z 1 Dyw. Pancernej Gen. Maczka, nie daleko wioski Jort. Major M. Gutkowski walkę wspominał następująco: " Dwa Tygrysy oraz parę innych pojazdów wyjechało z lasu i wtedy zostały zaatakowane od tyłu, Cromwllowi udało się podejść od tyłu ( przyp. aut. bo od przodu czekał go marny los ) i pociskiem przeciwpancernym ze swojego 75 mm. działa trafić w tylną cześć wieży, dokładniej w właz ewakuacyjny ładowniczego ". Co jest widoczne na zdjęciu, na włazie sporych rozmiarów otwór po pocisku. Niemieckie czołgi wycofywały się przed całym Polskim szwadronem czołgów. Gutkowski wspominał, iż był to jedyny raz kiedy spotkał na swojej drodze taki smakołyk. Wystrzelił 10 pocisków w stronę drugiego Tygrysa ze znikomym rezultatem. Wycofujące się czołgi ostrzeliwały alianckie czołgi, niszcząc 3 Cromwelle. W tym momencie Gutkowski nakazał strzelać pociskami przeciwpiechotnymi - które robiły więcej hałasu oraz bardziej się rozpryskiwały. Wszystkie wrogie czołgi wycofały się w kierunku rzeki Dives. Wydawało się, iż załogi Niemieckie nie doceniały swojej własnej siły, gdyby to uczyniły doszło by być może do kolejnej rzezi niczym spod: Villrers-Bocage.

 

 

 

Owe zdjęcia ze zniszczonymi Tygrysami oraz Panzerem IV pochodzą z 101 SS sPzAbt, ze sławetnego ataku na Villers-Bocage w Normandii przeprowadzonego 13.VI.1944r., przeprowadzonego przez M.Wittmana. Grupka 5 czołgów Niemieckich ( 3 Tygrysy oraz 2 Panzer IV ) wjechała do centrum miasteczka będącego pod kontrolą Anglików. Początkowo, już przy samym podjeździe do miasteczka oberwały: 1 Tygrys oraz 1 Panzer IV otrzymując trafienie w przedział silnikowy, stając niemal natychmiast w płomieniach. Grupa niszczyła co popadło i poruszała się coraz głębiej w ciasne uliczki miasteczka. M.Wittman złamał żelazną zasadę, którą uczono czołgistów zasiadających Tygrysy, mianowicie: aby unikać walk w terenie wysoko zurbanizowanym, ponieważ w znaczący sposób efektywność bojową tak cennego czołgu. Wittman jednak podjął ryzyko, poruszając się dalej do przodu, w wyniku nieprzyjacielskiego ostrzału utracił dalsze 2 czołgi: po jednym Tygrysie oraz Panzer IV ( widoczne na fot. 1 i 2 ), aby w końcu samemu zostać trafionym i unieruchomionym na dobre ( fot. 2 ). W walce trwającej nie więcej aniżeli 1 godzina utracono 5 czołgów, z czego aż 3 Tygrysy. Znacząco zmniejszyło to zwycięstwo które tego samego dnia dokonał M.Wittman, nie opodal na szosie parę godzin wcześniej.

 

 

 

 

Ten Tygrys został zniszczony w okolicy Starego Goroda 5.VII.1943 r. gdzie też wpierał atak Niemeickiej 6 Dywizji Pancernej podczas trwania ciężkich walk pod Kurskiem. Typowa propagandowa seria zdjęć. Wciąż dopalający się czołg, oraz widoczna postępująca Sowiecka Piechota ( fot. 1 ). Co interesujące włazy w czołgu są otwarte co świadczy o ewakuacji załogi lub penetracji przez sowieckich żołnierzy, ponadto płyty pancerne przedziału silnikowego również zostały otwarte, błotniki boczne są mocno pokiereszowane. Działo w czołgu opuszczone w dół na znak kapitulacji ( fot. 1 i 2 ), spowodowane przez wewnętrzną eksplozję lub na potrzeby zdjęć.

 

 

 

 

Tygrys pochodzi z Niemieckiej 323 Dywizji Pancernej Müncheberg, został zniszczony w Berlinie w 1945r. Jeden z ostatnich Tygrysów użytych bojowo w czasie II Wojny Światowej. Tuż obok Tygrysa pozuje oficer radziecki w płaszczu ( fot. 1 ). Na tej samej fotografii widoczne sporo trafień na kołach nośnych niektórych również brakuje, oraz mocno zdemolowany kosz na narzędzia zapasowe w tylniej części wieży. Na kolejnej fotografii ( fot. 2 ) ten sam Tygrys, gromadka oficerów radzieckich, w tle widoczna Brama Brandenburska.

 

 

 

 

Tygrys pochodzi: z 503 sPzAbt lub 103 SS sPzAbt, czołg został zniszczony w miejscowości Bernay we Francji w 24.VIII.1944r. poprzez atak lotnictwa szturmowego. Wewnętrzny wybuch spowodował zniszczenie czołgu. Z powodu eksplozji działo opadło w dół, widoczne zniszczenia na przedziale silnikowym oraz tylnego kosza na narzędziami z tyłu wieży. Brak również prawej gąsienicy. Większość Niemieckiej Borni Pancernej we Francji została zniszczona właśnie poprzez działalność Alianckiego Lotnictwa Szturmowego.

 

 

 

 

Widoczny Tygrys pochodzi z walk o Kursk w VII.1943r. Przedni właz ewakuacyjny kierowcy jest otwarty co świadczy chociażby o częściowej ewakuacji załogi, przedział silnikowy płonie. Na bocznym pancerzu brak jest widocznych trafień, możliwe iż Tygrys został zniszczony poprzez atak lotniczy. Lub co również jest możliwe uległ samozapłonowi. W tym okresie walk, silniki Tygrysów były pełne szeregu mankamentów oraz wymagały bardzo delikatnej obsługi. Przy nieumiejętnej obsłudze szybko ulegały defektom, a przy tak gorącej pogodzie również i samozapłonom.

 

 

 

 

Zniszczony Tygrys pochodzi z 101 SS sPzAbt, Tygrys z numerem taktycznym: 007, był ostatnim czołgiem na którym walczył oraz dowodził M.Wittman. Zniszczenie nastąpiło 8.VIII.1944r., nie daleko miasteczka Cintheaux. Do końca nie wiadomo w jaki sposób został zniszczony czołg, istnieją różne źródła oraz zeznania świadków podające wiele możliwych opcji wydarzeń. Niemcy podają, iż oględzin wraku następująco było widoczne, iż Tygrys został trafiony rakietą z alianckiego samolotu szturmowego w przedział silnikowy. Anglicy dementują to twierdząc, iż to ich M4 Shermany trafiły w Tygrysa podając nawet zeznania członków załogi Shermnaów któe miały dokonać zniszczenia. Pośród Anglików można odnaleźć także potwierdzenia zniszczenia Tygrysa przez Kanadyjczyków oraz Polaków będących w okolicy walk. Ponadto cała gamma oddziałów która nie uczestniczyła w walkach, przypisuję sobie zniszczenie asa pancerniaków. Jeszcze inni twierdzą, iż to dobrze ukryte działo przeciwpancerne dokonało celnego trafienia. Żadnej z podanych przyczyn nie można potwierdzić w 100 %, dlatego też ta historia została spowita mgłą aż po dzień dzisiejszy, pozostawiając sporo nie ścisłości związanych z śmiercią M.Wittmana. Pewne natomiast jest, iż był to ostatni dzień życia owego pancerniaka.

       

 

 

----------------

Bibliografia:

Ledwoch. J., "PzKpfw VI TIGER", W-wa 1992.

Melleman T., Tank Power Nr.13 PzKpfw VI Tiger vol. I, Aj-Press.

Melleman T., Tank Power Nr.13 PzKpfw VI Tiger vol. II, Aj-Press.

Melleman T., Tank Power Nr.13 PzKpfw VI Tiger vol. III, Aj-Press.

Melleman T., Tank Power Nr.13 PzKpfw VI Tiger vol. IV, Aj-Press.

www.Panzer.Punkt.pl

http://www.3ad.com

www.752ndtank.com